Genów nie oszukasz

Człowiekom łatwo przychodzi szufladkowanie. Skoro dziecko waży 10 kg to dajemy je w fotelik od 9 i po problemie. Bo na tą chwilę to dziecko do tego fotela pasuje. Po co myśleć co będzie potem?
Tak jakoś wyszło, że pewne rzeczy dziedziczymy. Kolor oczu, kształt nosa i co najważniejsze przy fotelikach WZROST.

Mniej więcej wypada, że niscy rodzice mają niskie dzieci, a wysocy – wysokie.
Oczywiście są wyjątki od reguły, jednak widząc wysokich rodziców można się spodziewać, że dziecko też wysokie będzie.

Cytując klasyka „Pytanie o alergie wzrost nie jest standardem” 🙂
Czasem jak przychodzi umówiony klient można się nieźle zdziwić.
Bo jakby wyglądała rozmowa telefoniczna gdybyśmy chcieli pytać o wszystko?

– Dzień dobry chciałabym dowiedzieć się coś o foteliku.

– O super, proszę podać wzrost, wagę, rozmiar stopy – swoje, męża, dziecka i rodziny do 3 pokoleń wstecz

Nie nie… to nie tak działa 🙂

 

I zdarzyło mi się zdziwić i to nie raz. #takaSytuacja – wchodzi Pani i ja z moim 167 cm patrzę na nią z dołu. A jej mąż jeszcze wyższy. Staję więc na podeściku, witam się z rodzicami, badam wzrokiem dziecko, które już jest wyższe niż inne w jego wieku i myślę sobie „będzie ciężko”.

I teraz uwaga – foteliki mają kryteria wzrostowe! Dzieci częściej jednak wyrastają z fotelików wzrostem niż wagą.

I to, że fotelik jest do 18 kg nie oznacza, że dziecko nie wyrośnie z niego ważąc 14 kg.

 

Sytuacja pierwsza:

Rodzice byli w innym sklepie. Dziecko zostało zmierzone do fotela, sprzedawca powiedział, że jest ok.
No jest. Dziecko pasuje do fotelika, ale pan-najmądrzejszy-sprzedawca-świata „zapomniał” wspomnieć, że zostały do końca fotelika 2 oczka regulacji zagłówka i za rok, może nawet mniej będzie po ptakach – trzeba będzie zmieniać fotel.

Sytuacja druga:

Udaje się bez problemu znaleźć dziecku fotelik dla jego wzrostu, ale w samochodzie zajmuje on dosyć dużo miejsca i albo obcinamy rodzicom nogi żeby mogli jeździć albo szukamy coś innego. Bo poza dzieckiem w aucie są też przecież rodzice i oni też się muszą zmieścić.

 

Zwykle dzieci wyrastają z fotelików zgodnie z ich przeznaczeniem, tak więc fotelik do 4 roku życia starcza do tego wieku albo i dłużej. Czasem jednak warto na chwilkę się zastanowić i nie słuchać ślepo gadania sprzedawcy.
Co za problem, żeby porównując modele poprzymierzać dziecko i sprawdzić max pozycję zagłówka albo zwyczajnie zmierzyć je miarką. Taka wysokość mierzona po plecach od pupy dziecka do początku zagłówka wiele pokaże.
Bo jednym fotelikom zagłówek podniesie się na 34 cm a innym na 42. Robi różnicę? No robi!

Poniżej dwa foteliki – oba w kategorii wagowej 0-18 kg, oba mają maksymalnie wyciągniety zagłówek i do obu wsadziłam tą samą miarkę.
Różnicy nawet nie trzeba tłumaczyć, bo widać ją na pierwszy rzut oka.

 

Nie trzeba od razu zakładać, że fotelik będzie za mały. Warto zatrzymać się jednak na chwilę i rozważyć też inne aspekty, a nie tylko ilość gwiazdek i kolor tapicerki.
Doświadczony sprzedawca/specjalista ci pomoże – w końcu od tego jest 🙂