Zapnij pasy!

Piękne wiosenne przedpołudnie, jedziesz na zakupy, wsiadasz do samochodu zapinasz pasy i jedziesz. STOP!
Zastanów się chwilę. Czy ty naprawdę tylko zapiąłeś pasy? Czy nie dociągnąłeś ich, żeby nie było luzu? Czy nie poprawiłeś przebiegu pasa? Czy w ogóle używasz czegoś takiego jak regulacja wysokości pasów?
Jeżeli na choćby jedno z tych pytań odpowiedziałeś NIE, to znaczy, że robisz to źle!
Dorośli też muszą dobrze zapinać pasy. Zimą bez kurtek, bez pierdół w kieszeniach, dobrze poprowadzone, ciasno zapięte. Tylko dobrze zapięte pasy ratują życie!
Jeżeli uważasz, że masz super bezpieczne auto z milionem poduszek powietrznych to niestety, ale poduszki działają poprawnie tylko w połączeniu z pasami. Bez pasów równie dobrze możesz się położyć na masce i czekać aż coś cię trafi.

A teraz dzieci… Praktycznie każdy rodzic przynajmniej raz w życiu zapyta jak zapinać im pasy.
Niektórzy producenci foteli piszą, że zagłówek w foteliku jest poprawnie ustawiony, kiedy wchodzą między zagłówek, a bark dziecka dwa palce.
Ja nie wiem skąd się biorą te dwa palce. Zagłówki, pasy, piana w piwie – wszystko na dwa palce… to jest chyba lepszy sposób pomiaru niż „mniej więcej” i „pi razy drzwi” 😛
A ile to wlaściwie jest te dwa palce? Bo wiecie, ja na przykład palce mam grubsze, koleżanka moja długie i szczupłe, a kolega mechanik to ma paluchy, nie palce 😉

Ktośtam szerzy pogląd, że pasy są dobrze zapięte na dziecku, kiedy między dziecko, a pasy wejdą dwa palce. Jeszcze inny każe pasy szczypać.

Pewne firmy podają ile cm luzu może być (na wypadek jakby ktoś miał małe paluszki i ciągnął pasy aż do uduszenia dziecka – w końcu ma być na palec :P)


Co by nie pisali, to pasy mają być ciasno i mocno trzymać dziecko.


Luźno zapięte pasy albo pasy zapięte na kurtce nie dają efektu. Tzn dają, ale nie taki jak trzeba:

 

Ostatnio widziałam taki fajny opis jak zapiąć dziecku pasy w foteliku: sadzasz dziecko – zapinasz mocno pasy – wciskasz oczy dziecka spowrotem na miejsce – możecie jechać 🙂
I o to właśnie chodzi. Pasy mają być ciasno. Jak dziecko zaczyna sinieć, znaczy, że przesadziliście 🙂

Od razu info dla tatusiów, którzy martwią się o przyrodzenie swoich synów – nic im nie będzie 🙂 Jakby było to naukowcy już dawno by to odkryli.


Wysokość pasów najlepiej ustawić tak, żeby miejsce w którym wychodzą z fotelika było na równi z barkami.
A dla doprecyzowania powinno być tak jak na grafice poniżej:

Dla fotelików TYŁEM do kierunku jazdy – lekko poniżej ramion.
Dla fotelików PRZODEM do kierunku jazdy – lekko powyżej ramion.
Pozycja NA RÓWNI jest ok w obu przypadkach.