Klient (nie)idealny

Czasem się mnie ktoś pyta jaki jest mój ideał klienta. Większość sprzedawców najbardziej lubi takiego co wchodzi, wskazuje produkt palcem, płaci i żegna się. Koniec. 3 minuty i kasiura brzęczy w kieszeni. Mój ulubiony klient to trochę inny typ. Może jestem głupia, ale nie lubię iść na łatwiznę. Zanim opowiem …

Wyobraźnia nie zna granic, czyli jak NIE montować fotelików samochodowych

Wiele samoróbek zdarzyło mi się już widzieć, w większości były one po prostu irracjonalne i nie zwiększały bezpieczeństwa dziecka, a wręcz je osłabiały. Najczęściej zdarzają się próby ustabilizowania fotelików, poprzez wciskanie pod nie jakiś losowych przedmiotów – styropianów, książek, kocyków, pianek itp. Powiem wam, że wyobraźnia absolutnie nie ma granic. …