Homologacja iSize – wizja przyszłości

Homologacja iSize (UN R129) ma być przyszłością. Nie patrzy się już na wagę dziecka, a na jego wzrost. iSize weszła kilka lat temu (w 2013 roku), ale wciąż się rozwija.

Ma być tak, że jeżeli fotelik jest iSize i samochód jest iSize, to one do siebie pasują. Tak po prostu. Niestety w praktyce nie jest tak wesoło, bo to pasowanie to jedynie spełnienie warunków technicznych (np. odpowiednio wzmocniona podłoga w miejscu, gdzie stoi noga fotelika), a w rzeczywistości fotelik może nie pasować, bo nie da się go stabilnie zamontować (nie raz już usuwałam isizowe prowadnice isofixów, bo inaczej się nie dało fotelika dopchnąć do oparcia).

Jak pewnie wiecie powstają już pierwsze foteliki, które spełniają wymogi drugiej fazy isize (która weszła w lipcu 2017), czyli są od 100 do 150 cm i nie posiadają limitu wagowego – np. Besafe izi FlexFix Isize oraz wkrótce Jane iQuartz.

 

 

Trwają prace nad trzecią fazą iSize (wchodzi w styczniu 2019), która obejmie foteliki na pasy z uprzężą wewnętrzną.

W ciągu najbliższych lat szykuje się sporo zmian w homologacji, a o kilku z nich opowiedzieli nam panowie z BeSafe.

Niektóre zmiany są kosmetyczne, ale mają ułatwić użytkowanie fotelika, np. zielone prowadnice (dotychczas niebieskie i czerwone), a trzecia faza wniesie ze sobą wymóg używania pasów kotwiczących. 


Najciekawsze zmiany są jednak w kategoriach fotelików – znikną foteliki multigrupowe, czyli nie będzie już fotelików 0-36 kg itp. Tu się na chwilę zatrzymam. Ideą iSize jest to, że dobór fotelika i jego dopasowanie oraz obsługa mają być proste.

Obecnie jest tak, że fotelik np. 0-36 kg montujemy najpierw tyłem, potem możemy przodem, ale powyżej pewnej wagi już inaczej zapinamy dziecko. Czyli łapiemy 4 grupy wagowe i co najmniej 3 sposoby przewożenia w tym jednym foteliku. Nowa homologacja zakłada takie rozwiązanie, żeby sposób montażu był zawsze taki sam – żeby rodzic nie musiał się zastanawiać co i kiedy i jak. Znikną też foteliki montowane na isofix i na pasy – dopuszczony będzie jeden sposób montażu (nie dotyczy to fotelików dla noworodków, te mogą być montowane na pasy i na bazę isofix).

W teorii ma to być proste i przejrzyste dla rodziców.


Od września 2017 nie można homologować nowych fotelików z isofixem z grupy 1 w starej homologacji oraz przeprowadzać zmian w już gotowych fotelikach (dotyczy ECE R44). Produkcja tych „starszych” fotelików jest nadal dopuszczona, ale nie mogą powstawać nowe modele. Czyli teraz robi się już tylko iSize (w grupie 1, czyli do 18 kg, a właściwie do 105cm wzrostu, z isofixem)


I jeszcze jedna ciekawa informacja – powstała taka idea, żeby homologacja ogarnęła poddupniki/podstawki czy jak tam je zwał. Pomysł jest taki, żeby użycie poddupników było możliwe, ale jedynie pod warunkiem, że dziecko ma minimum 125 cm, a samochód jest wyposażony w kurtyny boczne.

Takie rozwiązanie jest poniekąd dobre – poddupnik podniesie dziecko do góry, więc przebieg pasa barkowego będzie teoretycznie lepszy. Prowadnice poprawią prowadzenie pasa biodrowego, a kurtyna ochroni przy zderzeniu bocznym. Z drugiej strony może to być nadużywane i ludzie nie będą myśleć o przebiegu pasa barkowego, który jest przecież niezwykle ważny i nie powinien iść dziecku po twarzy, ani spadać z ramienia. Tak czy siak fajnie, że myślą o problemie przewożenia np. trzylatków na poddupnikach. Zakaz użycia podstawek do tych 125cm to już sporo. Ciekawe jak ten temat się rozwinie.

Jako, że homologacja cały czas ewoluuje, to wiemy, że te pomysły ulegną zmianie. Jednak kierunek, w którym to idzie jest całkiem ciekawy 🙂 

Pamiętajcie też, że jeszcze przez najbliższe lat działają obie homologacje jednocześnie, i podczas kiedy iSize pozwala wozić dzieci przodem dopiero od 15 miesięcy, to ECE R44 pozwala wozić przodem od 9 kg.