O wszystkim i o niczym

Matka siedzi z przodu, czyli o tym dlaczego nie jeździć z dzieckiem z tyłu

Znacie to? Matki siedzące z tyłu, to istne przekleństwo w moim zawodzie…

Zapytacie pewnie dlaczego? To wbrew pozorom dosyć obszerny temat. Zacznijmy więc od początku.

Śmiało mogę stwierdzić, że 80% rodziców, z którymi spotykam się na co dzień w sklepie jeździ z tyłu z dzieckiem. Według nich istnieje obawa, że dziecku, szczególnie nowo narodzonemu może stać się krzywda, np. może zakrztusić się treścią pokarmową. Z tego powodu mamy siadają z nim z tyłu, aby mieć ciągłą kontrolę nad maluchem. Jest też jednak grupa kobiet, która mówi, że absolutnie nie, dziecko nawet jak płacze, to i tak jeździ samo z tyłu.

Zrobiłam dwie niezależne ankiety na ten temat – pierwszą przeprowadziłam na instagramie związanym z moim blogiem, więc zakładam, że są tam w większości świadome mamy. Drugą zrobiłam na grupie dla mam na facebooku.
Oto wyniki:

Ankieta instagram – w większości czytelnicy mojego bloga, świadomie wożący swoje dzieci
Ankieta przeprowadzona w grupie dla mam na facebooku, wzięły w niej udział 1352 osoby, z czego 53,1% jeździ z dzieckiem z tyłu

W ankiecie przeprowadzonej wśród moich czytelniczek 67% jeździ z przodu. Z kolei wśród mam z grupy na facebooku większość, bo 53.1% jeździ z dzieckiem z tyłu.

Co ciekawe – pojawiają się takie odpowiedzi, jak „siedzę z tyłu, bo z przodu nie ma miejsca” lub „jak dziecko nie śpi, to siedzę koło niego” – tu w domyśle zostawiam „muszę je zabawiać”.

Gdzie powinien siedzieć rodzic w samochodzie?
Gdzie powinien siedzieć rodzic w samochodzie?

Dlaczego mamy jeżdżą z dzieckiem z tyłu?

  • W obawie, że dziecku coś się stanie i nie będzie możliwości szybkiej reakcji
  • W obawie przed zadławieniem dziecka
  • Bo dziecko płacze
  • Aby zabawiać dziecko w trakcie podróży
  • Aby w razie czego podać dziecku pić, jeść (znam nawet matki, które w trakcie podróży wyciągają pierś i karmią swoje dziecko)
  • Aby trzymać opadającą główkę – Tu się na chwilkę zatrzymam. Jeżeli jesteś rodzicem i to czytasz i jeździsz z noworodkiem z tyłu po to, aby trzymać mu głowę, to udaj się do sklepu, bo możliwe, że masz źle dobrany lub zamontowany fotelik i wystarczy to poprawić, aby komfort podróży wzrósł 🙂
  • Bo tak (serio, są mamy, które jeżdżą z tyłu i same nie wiedzą czemu, po prostu odczuwają potrzebę bliskości z dzieckiem lub jest to presja rodziny)
  • Bo z przodu nie ma miejsca – to tego zagadnienia wrócę jeszcze na chwilę później

Na to pytanie przy okazji ankiety odpowiadały mamy i odpowiedzi było kilka, ale się powtarzały. Oto kilka komentarzy różnych mam:


Skoro już ustaliliśmy, dlaczego mamy siadają z tyłu, to omówmy w punktach powody, dla których nie powinny tego robić.

Dlaczego mama powinna siedzieć z przodu?

  • Mama siedząca z tyłu może zrobić dziecku krzywdę. Tak, to jest potencjalnie możliwe. W momencie zdarzenia drogowego kończyny są bezwładne i istnieje możliwość, że uderzycie dziecko własną ręką.
  • Mama zazwyczaj nie siedzi na środku, bo jest tam niewygodnie, a wybiera miejsce za kierowcą. Wychylając się do dziecka, które siedzi za pasażerem, sprawia, że pas spada jej z ramienia – w momencie wypadku wysunie się ona z pasa, więc poważnie naraża swoje zdrowie i życie.
  • Zdarza się, że kierowca jest bardzo wysoki i fotelik się za nim nie mieści, za to mama… już niestety tak, a przynajmniej tak jej się wydaje. Siedzenie ze ściśniętymi nogami nie jest ani wygodne, ani bezpieczne. Ta mama tak bardzo skupia się na swoim dziecku, że nie myśli o tym, że w razie wypadku uderzy ona w przedni fotel, co może skutkować naprawdę poważnymi konsekwencjami, nawet śmiercią. Tu warto też wspomnieć o kierowcach, którzy jeżdżą na półleżąco, co sprawia, że z tyłu jest mniej miejsca dla dorosłego pasażera.
  • Mama siedząca na środku między dwoma fotelikami najczęściej nie siedzi poprawnie oraz jest wychylona do przodu, albo nawet nie ma zapiętych pasów bezpieczeństwa. W takim wypadku poza zagrożeniem dla dziecka, sprawia także zagrożenie dla samej siebie – niepoprawnie zapięte lub w ogóle nie zapięte pasy grożą śmiercią.
  • Tylna kanapa, mimo, że w niektórych samochodach wygodna, nie jest tak dobrze przystosowana dla osoby dorosłej, co przedni fotel. Przede wszystkim przedni fotel zazwyczaj posiada możliwość regulacji wysokości pasa albo chociaż wysokości fotela. Możemy więc tak ustawić swoją pozycję, aby pas szedł poprawnie po naszym ciele, a co za tym idzie spełniał swoją funkcję – ratował życie. Kolejną kwestią jest to, że przednie siedzenie pasażera jest wyposażone w poduszkę powietrzną czołową, czego nie ma z tyłu – tam możemy uderzyć głową w przedni fotel. Kolejna rzecz, to kwestia kurtyn bocznych – w starszych samochodach może ich nie być z tyłu.

Tu wrócę do tematu braku miejsca – zdarza się, że fotelik zajmuje tak dużo miejsca, że matka nie mieści się z przodu lub ledwo się mieści.
Drodzy rodzice – nie tylko dziecko jedzie samochodem. Wy także w nim jesteście. O ile rozumiem sytuacje, w których dobór fotelika jest z różnych względów skomplikowany, o tyle nie rozumiem świadomego wybierania fotelika, który kasuje miejsce z przodu. W obecnych czasach jest kilkadziesiąt różnych foteli tyłem do kierunku jazdy i zazwyczaj da się dobrać fotelik tak, żeby i dziecko z tyły i osoba siedząca z przodu miały i wygodę i bezpieczeństwo.

Podsumowując – decydując się na jazdę z tyłu odbieramy sobie możliwość skorzystania z systemów bezpieczeństwa, które oferuje nam przednie siedzenie, a w dodatku stwarzamy zagrożenie dla swojego dziecka.


Ponadto trzeba pamiętać jeszcze o dwóch rzeczach:

  • Zabawki, które podajemy dziecku na czas podróży powinny być miękkie. Jazda z twardymi plastikowymi zabawkami, czy – o zgrozo! – kredkami jest niezwykle niebezpieczna. W momencie wypadku taka zabawka zamienia się w pocisk, który może skrzywdzić nie tylko dziecko, ale wszystkich pasażerów samochodu.
  • Nie należy karmić ani poić dziecka w foteliku, ponieważ może to skutkować zadławieniem. Drugą kwestią jest to, że ciasteczka, biszkopty i inne chrupki się kruszą i zapychają mechanizmy fotelika.

Oczywiście są sytuacje, które nijak nie wpisują się w ten artykuł, m.in. i tak, biorę pod uwagę fakt, że nie zawsze można sobie pozwolić na siedzenie z przodu i zostawienie dziecka samemu sobie. Są to m.in.

  • silne ulewanie / refluks
  • silna choroba lokomocyjna
  • różne schorzenia, np. padaczka, której atak może wystąpić w każdej chwili

Dlaczego dziecko płacze w samochodzie?

To jest dosyć trudne pytanie, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi, bo co dziecko, to inny powód. Czasem dzieci płaczą z głodu, czasem jest im gorąco albo niewygodnie.

Pamiętajcie też, że dziecko to istota rozumna i się szybko uczy. To co wy uznajecie za niechęć (np. płacze, bo nie lubi fotelika) dla dziecka może być sposobem na przyciągnięcie uwagi lub otrzymanie czegoś (np. za każdym razem jak zapłacze, to dajecie mu chrupek = aby dostać chrupek wystarczy zapłakać).

Z doświadczenia jednak powiem wam, że najczęściej dzieci płaczą w fotelikach 0-13 kg (czyli tych pierwszych), bo rozwijają się i chcą poznawać świat, a są skazane na przypięcie pasami i gapienie się w sufit. To jest tak, że dziesięciomiesięczniak, który właśnie zaczął siadać, jeździ w foteliku 0-13 kg i gapi się w sufit. A ten dzieciak chciałby już raczkować, dotykać, rozglądać się, tymczasem widzi… sufit. Najczęściej po zmianie fotelika na następny (oczywiście tyłem) dziecko zaczyna więcej widzieć i się uspokaja. Czasem proces przyzwyczajania się trwa kilka dni/tygodni, czasem dziecko już po wsadzeniu w nowy fotelik jest zadowolone i jedzie spokojnie, ku uciesze rodziców.

Czasem jednak jest tak, że mama jeździła z dzieckiem z tyłu i kupując nowy fotelik mama stwierdza, że od teraz jedzie z przodu. Ona się przesiada, a dziecko w ryk. Pierwszą myślą jest „moje dziecko nie lubi jeździć samochodem” albo „pewnie nie lubi nowego fotelika” czy nawet „pewnie nie lubi jechać tyłem”. Mało kto myśli o najprostszej ze wszystkich przyczyn… Dziecko przyzwyczaja się do obecności rodzica obok i uznaje to, że ma mamę obok w aucie za całkowicie normalną sytuację. Kiedy mama w końcu wraca na przednie siedzenie – dziecko zaczyna płakać. Nie dlatego, że mu źle, ale dlatego, że nagle przestaje widzieć matkę, która w końcu zawsze była obok. Dziecko płacze, bo traci bodźce które zawsze miało – mama siedząca obok niego machała mu zabawkami przed nosem, a teraz zniknęła.
Ta sama sytuacja ma miejsce, kiedy wozimy dziecko w foteliku 0-13kg na przednim siedzeniu, a potem wymieniamy fotel na nowy i montujemy go z tyłu. Dziecko przez rok jazdy w tzw. „łupinie” zawsze miało rodzica koło siebie i nagle go nie ma. To dla niego nowość i płacze, bo tylko tak umie komunikować swoje potrzeby.

Badania

Jako ciekawostkę na koniec dodam, że w USA przeprowadzono badania w Insurance Institute for Highway Safety (IIHS), które wykazały, że dorosły z tyłu jest mniej bezpieczny niż z przodu.
Przeczytajcie więcej o tych badaniach tutaj:


Kończąc ten wpis zwrócę tylko uwagę na fakt, że każdy przypadek jest indywidualny i tak, zdarza się, że rodzice mają po 190 cm i mały samochód i zmieszczenie do niego całej rodziny jest skomplikowane, jednak pamiętajcie, że wszystkie systemy bezpieczeństwa samochodu oraz fotelik samochodowy dla dziecka, to rzeczy, które mają za zadanie zwiększyć szanse na przeżycie w trakcie wypadku.

Żeby te elementy działały poprawnie musicie im trochę pomóc, bo po co nam poduszka powietrzna z przodu, skoro siedzicie z tyłu?