Rodzicu, sam sobie wymyślasz problem

Odpieluszkowe zapalenie mózgu niektórym rodzicom kompletnie odbiera zdolność logicznego myślenia. Uznają oni bowiem, że różne sytuacje, które ich spotykają, to nie ich wina. Okazuje się, że na wiele rzeczy można mieć realny wpływ. Niestety rodzicu – tak to już jest, że to TY odpowiadasz za bezpieczeństwo dziecka! Dużo problemów dorosły …

Genów nie oszukasz – czyli jaki fotelik dla dużego dziecka?

Człowiekom łatwo przychodzi szufladkowanie. Skoro dziecko waży 10 kg to dajemy je w fotelik od 9 i po problemie. Bo na tą chwilę to dziecko do tego fotela pasuje. Po co myśleć co będzie potem? Tak jakoś wyszło, że pewne rzeczy dziedziczymy. Kolor oczu, kształt nosa i co najważniejsze przy fotelikach …

Fotelik samochodowy (nie) zawsze pasuje

Klient opowiada: Poszliśmy po fotelik. W sklepie rozmawialiśmy z przedstawicielem znanej firmy (produkującej bardzo bezpieczne foteliki). Wychodzi na to, że fotelik był najcudniejszy, najpraktyczniejszy, w najlepszej cenie, no kurde nic tylko brać i jeszcze dziękować za tą możliwość. Pytamy grzecznie: – a do samochodu będzie pasować? – to trzeba sprawdzić – …

Dobre i złe sklepy z fotelikami…

Sklepów dziecięcych jest dużo. Stacjonarne, internetowe, sieciówki. Towar mają ten sam, bo i co nowego można wymyśleć? Różnią się jednak jedną zasadniczą kwestią – obsługą. Z fotelikami to jest tak, że albo się znasz albo rżniesz głupa. Niestety spotykam takich ludzi, co kupują fotelik w kompletnej niewiedzy i to tam gdzie sprzedawcy …

O co chodzi z tym kątem?

UWAGA! Foteliki należy bezwzględnie mierzyć do samochodu i do dziecka w profesjonalnym sklepie. Wszystko co opisuję da ci jedynie pogląd na co zwracać uwagę przy przymiarkach (zakładając, że sprzedawca nie jest fotelikowym specem)   Ci co o fotelach wiedzą trochę więcej, niż to, że są one potrzebne prędzej czy później natykają …

Nie daj się zrobić w balona

Foteliki samochodowe – to że są one dostępne w każdym sklepie to wcale nie znaczy, że obsługa cokolwiek o nich wie. Śmiało stwierdzę, że większości sprzedawców jest kompletnie obojętnie w czym będzie jeździło wasze dziecko. Dlaczego? Bo liczy się sprzedaż. Nawet ostatnio usłyszałam, że fotele tyłem do kierunku jazdy (swoją …

I co ja robię tu?

Całkiem przypadkiem znalazłam to coś! Zawsze miałam techniczny umysł, ale widocznie nie na tyle, żeby skończyć techniczne studia. W sumie to i dobrze, bo bym teraz na budowie ludzi goniła, a nie foteliki montowała 🙂 Podobno ciągłe wykonywanie tych samych czynności nudzi. Bo ileż można opowiadać jak zapinać pasy? Generalnie …